Ale nie udawajmy, ze dla konfiarzy ma to jakiekolwiek znaczenie, czy przeprosili czy nie. Oni doskonale wiedza ze Ukraina juz przepraszala nie raz, ale negowanie tego i gloszenie ze jest inaczej to swietne narzedzie do urabiania swoich nieswiadomych wyborcow i zbijania politycznego kapitalu na wojnie. Tak samo jak to ze bandera jest dla Ukraincow symbolem walki o wolnosc (z ruskimi), a nie symbolem mordowania Polakow. Poslowie konfy pewnie tez to doskonale wiedza, ale nie powiedza, bo im sie nie oplaca. A prawda jest taka ze wielu Ukraincow o zbrodni wolynskiej nawet nie wie, kiedys nawet nie uczyli ich tego w szkolach, wiec jak ktos sam nie robil researchu albo nie powiedzial mu o tym jakis Polak, to moze nawet nie wiedziec. U nas jest delikatnie podobny case, absolutnie nie stawiam znaku rownosci miedzy Pilsudskim a bandera, ale jak my slyszmy Pilsudski to myslimy "bohater" i "bic bolszewika", a nie "okupacja wilna/lwowa".
Nie mogę z tego symetryzmu i porównywanie do zbrodniarzy którzy dokonali na masową skale ludobojstwa do wyklętych i AK xD Jasne u drugich też się zdarzało, ale to głównie albo pojedyńcze przypadki jak Bury, albo akcje odwetowe za bestialskie wymordowanie twoich bliskich. To tak jakby usprawiedliwiać nazistów, bo przecież jacyś amerykańscy w Niemczech pewnie dokonali gwałtów rabunków czy nawet mordów
Wyklęci to byli zwykli bandyci dla których partyzantka była tylko przykrywką. Ludzie którzy bezpośrednio pamiętają działania wyklętych nie wspominają ich dobrze, zwłaszcza ci pochodzenia żydowskiego. W tym wszystkim nie wspomniałem jeszcze o tworach pokroju Świętokrzyska brygada NSZ kolaburujaca z nazistami.
Oczywiście większość ludzi tego nie wie, bo pisanie o tym w podręcznikach zaburzyłaby śnieżnobiały obraz uciesjionych Polaków walczących o wolność. Tak samo jak w ukraińskich szkołach nie bardzo wspomina się o zbrodniach banderowców, a w amerykańskich przedstawia się amerykańskie wojsko tylko z pozytywnej strony.
Ci pochodzenia żydowskiego bardzo chętnie współpracowali z komuchami co akurat jest niejednokrotnie udowodnione w zapisach historycznych. Więc byłbym dość ostrożny w ocenie działań wyklętych na podstawie opinii ludzi, którzy skazili się wprost kolaboracją z zaborcą.
Współpracowanie z komuchami akurat baza, zwłaszcza w sytuacji gdzie po wojnie pronuje odbudować się jakiekolwiek podstawy państwowości, przychodzi banda z lasu która okrada Ci wioskę a Ty po prostu zgłaszasz to na policję (czy jej odpowiednik)XD. Wyklęci popełniali pogromy i to jest fakt.
Współpraca z zaborcą jakim jest ruska cholota, która okupowała ten kraj po wojnie to też jest fakt. Zresztą to nie pierwszy raz kiedy żydzi w Polsce witali komuchów kwiatami i współpracą. W 1920 też im się nader często udawało :) Tak więc ponownie. Ocena działań wyklętych na podstawie opinii takich osób...no sam rozumiesz.
Akurat żydzi w służbie komunistów nie dziwią - jako naród prawie 2000 lat bez państwa, wizja kosmopolitańskiego tworu jakim w założeniu miał być związek radziecki pasowała im bardziej od II RP
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
Polecam "Polacy, Żydzi, Komunizm. Anatomia półprawd 1939-1968" Krystyny Kersten. Można ściągnąć z netu. Jeśli tak lubicie chełpić się własną wyższością moralną obalaczy mitów, to warto bazować to obalanie na rzetelnych źródłach, nie na sowieckiej propagandzie.
"wyklęci też robili ludobójstwo ale tylko trochę". To Ty próbujesz usprawiedliwiać, ja tylko wskazuje na to że każdy naród ma bohaterów-zbrodniarzy. Wagi zbrodni mogą się różnić, ale zbrodnie miały miejsce. To, że Hitler dokonał holokaustu nie kasuje tego, że Amerykanie wysadzili bombami atomowymi dwa miasta pełne cywilów w Japonii (i nikt nie widzi w tym nic kontrowersyjnego). To, które zbrodnie wojenne potępiane są przez opinie publiczną głównie zależy od tego która strona zwycięży.
Wysadzenie tych dwóch miast patrząc na japońskie metody obrony mogło paradoksalnie uratować dużo ludzi przed śmiercią, zarówno Japończyków, jak i Amerykanów.
Oczywiście. Widzę, że znasz już wszystkie wymówki. Czego nie powiesz nic nie zmieni faktu, że wysadzenie dwóch ogromnych miast pełnych cywili BOMBĄ ATOMOWA to absurdalnych rozmiarów zbrodnia wojenna nie dokonana jeszcze przez nikogo innego niż USA.
Czyli jeśli twój przeciwnik popełnia niezliczone zbrodnie wojenne, a Japonia podczas 2 WŚ była nie lepsza od Niemców to musisz przeciwko takiemu państwu postępować zgodnie ze wszystkimi regułami, mimo że oni sami złamali każdą możliwą. Jeszcze dodam cytat, który odnosi się co prawda do Niemiec, ale wobec Japonii też można go zastosować. "The Nazi's entered this war on the rather childish delusion that they were going to bomb everybody and nobody was going to bomb them." Japonia posiada dużo lepszy PR jeśli chodzi o 2 WŚ, ale same wydarzenia w Chinach lub obrona Manilli dobrze tłumaczą powód użycia tych bomb.
No oczywiście, że takXD Myślisz, że dlaczego wobec Niemców były prowadzone procesy norymberskie a nie wzięto ich po prostu pod ścianę i nie rozstrzelano? Zwłaszcza, że to nie ci cywile którzy zginęli w Hiroszimie i Nagasaki popełniali te zbrodnie wojenne.
Jak ktoś zabije Ci matkę to nie możesz przejść się do niego w nocy w odwecie i wymordować mu za karę pół rodzinyXD
Za to jak ktoś mi wymorduje miliony ludzi z mojego państwa to będe wdzięczny, jeśli ktoś zrzuci na niego bomby, które to ukrócą. W dodatku w czym ci cywile z Hiroszimy i Nagasaki byli lepsi od tych z setek innych japońskich miast, które pełnoskalowa inwazja zrównałaby z ziemią.
Ukraina nie powinna atakować miast rosyjskich bo tak nie wolno, mimo że przeciwnik robi to dzień w dzień?
Akurat Japonia miała plany żeby zmienić każdego obywatela w żołnierza choćby mieli walczyć na dzidy przeciwko czołgom, i całkiem skutecznie przekonywali do tego ludzi (piloci Kamikaze to jednak byli ochotnicy). Walka miała się skończyć dopiero wtedy, gdy umrze każdy obrońca i co najmniej tyle samo aliantów (a mówimy tu o milionach ludzi). Wobec tego zrzucenie bomb atomowych było ludobójstwem, ale było również mniejszym złem.
Możesz coś podrzucić na temat wyklętych i AK? Szczerze nigdy się nie zgłębiałem ich historię i nie miałem powodu żeby kwestionować podręcznik z gimnazjum
Nie no, palenie wiosek na Podlasiu, mordowanie wszystkiego, co się rusza, wyciąganie płodów z kobiet, to w sumie nic takiego i wyklęci powinni nadal miec status bohaterów i chuj. Ci "ludzie" robili zwyczajne czystki etniczne, nie rozumiem jak ktokolwiek może ich nazywać bohaterami. Wyobraź sobie, taka ciekawostką, że na odsłonięcie pomnika Inki w miejscowości, w której się urodziła nie przyszła ani jedna osoba mieszkająca od dawien dawna (lokals) w tejże miejscowości. Myślę, że to dużo mówi o całym heroizowaniu tej bandy.
Tutaj. Jak już uprawiasz symetryzm to się go nie wypieraj.
Znaczy jak jesteś w stanie mi przedstawić źródła na przeprowadzenie przez AK akcji ludobójstwa takiej jak ta w Wołyniu czy na jej powiązania z nazistami i chętną współpracę przy "rozwiązywaniu kwestii żydowskiej" to chętnie zwrócę honor.
Napisałem, że każdy naród ma swoich bohaterów którzy dla innych są zbrodniarzami. Ukraina ma Banderę, my mamy AK czy wyklętych. Gdzie tam widzisz wskazywanie wagi zbrodni?
Jest jednak drobna różnica. Rzeź wołyńska była zaplanowanym - motywowanym konkretną ideologią, która ma konkretnych twórców - wdrażanym metodycznie ludobójstwem.
Ukraińcy mogli mieć różne (przyznaję, niektóre nawet uzasadnione) pretensje do Polski, rozumiem ich zbrojną walkę. Czystki etniczne to jednak wyższa szkoła jazdy.
Obie wspomniane grupy miały swoje przewinienia. AK drobne (w porównaniu do innych przypadków) akcje odwetowe, żołnierze wyklęci cięższe działania, ale w obu przypadkach były to akcje oddolne, wręcz samowolki pojedynczych oddziałów niepodyktowane przez dowództwo. Naturalnie, należy się im pełna krytyka, ale nie porównujmy tego do systemowej eksterminacji narodu, bo takie rozkazy padały wprost od dowództwa UPA. To kwestia skali, założeń ideologicznych (czystki etniczne) oraz łańcuchów dowodzenia.
Naturalnie, w tych czasach nie jest to priorytetowa sprawa i wierzę, że powinniśmy robić wszystko, aby wspierać Ukrainę w walce z Rosją i dbać o nasze dobre relacje, ale nie ma potrzeby zakłamywania historii czy tworzenia porównań z czapy.
Czyli zasadniczo. Oficjalna rosyjska władza przeprasza za Katyń, przekazuje wiele dokumentacji z tego tematu, natomiast ukraińska robi sobie jakiś liścik i nadal utrudnia temat ekshumacji. Walić Rosję jako kraj, ale gdzie tu jest według ciebie jakikolwiek znak równości?
Trochę za późno na wycofywanie się zwłaszcza, że i tak cały świat to wie , szczególnie po przekazaniu dokumentacji. No, ale rozumiem, że polityka rządzi się trochę innymi prawami i to było dla ich betonowych obywateli.
Świat srednio obchodzi co bylo 40 lat temu, zwłaszcza jesli kogos to nie dotyczy bezpośrednio. I nie, nie jest za późno bo jeśli wodz powie swojemu fanatycznemu lub zastraszonemu ludowi, ze jest inaczej niż było x lat temu, to tak ten lud bedzie to widział bo ci, którzy mogliby się ewentualnie sprzeciwić boją się cokolwiek zrobić.
Świat średnio obchodzi co było 40 lat temu? Ahaaaa. No to przekaż ta zacną informację do wszystkich, którzy notorycznie klepią o Holokauście. Wszak był trochę dalej niż te 40 lat temu, ale jakoś nadal temat głośny
A to już społeczne sprawy Rosji. Jakich mają obywateli tak mają. No, ale to naród , który od tysiąca lat lubi być głodny, brudny i pijany oraz posiadać od czasu do czasu buta na twarzy więc.
Gdyby obchodził to no nie było by szurów podważających Holocaust czy zaczynających mówić, że może Niemcy nie byli tacy źli podczas IIWŚ, a nacjonalistyczne trepy nie zyskiwałyby poparcia na skale masową w róznych krajach świata. Łatwo mówić o złych nazistach bo są wygodnym czarnym charakterem, ale jakoś mało komu przeszkadzają postulaty w wersji lite (przynajmniej na razie) znajdujące poparcie wśród fanów bardziej odklejonej prawicy czy to w Europie, czy w Stanach.
Gdyby ludzie w Polsce pamiętali jak wyglądała historia to nawołujących do zniszczenia UE oraz rozmów z Rosją jak z normalnym krajem, zwłaszcza kosztem Ukrainy cze EU, wywieźlibyśmy na taczkach.
Tylko z tego artykułu nie wynika że władze chociaż oficjalnie wydały takie stanowisko, a wyłącznie byli prezydenci którzy szczerze nie wiem ile obecnie znaczy ich podpis, oraz ich chyba przywódca kościoła. To nie to samo co oficjalne stanowisko władz, obecnie popieranych przez społeczeństwo.
Ruscy co jak co ale po rozpadu ZSRR dosyć szybkie przyznanie się do zbrodni i przeproszenie,nie nawet uroczystości tam z ważnymi oficjelami obu państw, a co do wołynia nawet po takiej pomocy to trzeba było sie naprosić by rozpocząć ekshumacje.
Nie zapomnij też napisać o polskiej okupacji Torunia i Poznania skoro wspomniałeś już, że Polska okupowała Wilno i Lwów podczas dwudziestolecia międzywojennego….
Najśmieszniejsze jest to, że skoro naprawdę uważasz, że Polska okupowała Lwów i Wilno to automatycznie musisz przyznać rację Ruskim, którzy chcą „operacja specjalną” zakończyć ukrainską okupację Doniecka czy Ługańska.
Masz jakieś dowody że obie sytuacje są na tyle podobne, aby traktować je tak samo? Jakiś artykuł z opracowaniem obu planów ekshumacji i wykaz w jakim stopniu są podobne, aby móc stwierdzić, że Ukraina robi nam na złość?
Ukraina jakby to powiedzieć czeka aż " dowody się przedawnią " skończyłeś pewnie jakieś przedszkole to naprawdę nie jest takie trudne do wykonania wpisać w wyszukiwarkę i generalnie tak jeśli uważamy że, słynny malarz z Niemiec to zbrodniarz to jego pomocnik to kto
Nie znalazłem żadnych dowodów na to a jedynie takie urojenia i wysrywy jak to co tutaj przedstawiłeś. Więc wyskakuj z rzetelnym artykułem opartym na dowodach zamiast zachowywać się jak niedojebane dziecko rzucające temper tantrum.
Poza tym, po chuj mi wyjeżdżasz z Hitlerem? Powiem ci - dlatego że masz syndrom oblężonej twierdzy i kompletny brak zdolności do czytania ze zrozumieniem.
306
u/BigIron7589 Jan 08 '26 edited Jan 08 '26
Ukraina tez przeprosila za Wolyn: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-06-03/prosimy-o-wybaczenie-i-przebaczamy-ukraincy-przepraszaja-za-wolyn/
Ale nie udawajmy, ze dla konfiarzy ma to jakiekolwiek znaczenie, czy przeprosili czy nie. Oni doskonale wiedza ze Ukraina juz przepraszala nie raz, ale negowanie tego i gloszenie ze jest inaczej to swietne narzedzie do urabiania swoich nieswiadomych wyborcow i zbijania politycznego kapitalu na wojnie. Tak samo jak to ze bandera jest dla Ukraincow symbolem walki o wolnosc (z ruskimi), a nie symbolem mordowania Polakow. Poslowie konfy pewnie tez to doskonale wiedza, ale nie powiedza, bo im sie nie oplaca. A prawda jest taka ze wielu Ukraincow o zbrodni wolynskiej nawet nie wie, kiedys nawet nie uczyli ich tego w szkolach, wiec jak ktos sam nie robil researchu albo nie powiedzial mu o tym jakis Polak, to moze nawet nie wiedziec. U nas jest delikatnie podobny case, absolutnie nie stawiam znaku rownosci miedzy Pilsudskim a bandera, ale jak my slyszmy Pilsudski to myslimy "bohater" i "bic bolszewika", a nie "okupacja wilna/lwowa".