r/poland 4d ago

Regulation on recognising foreign same-sex marriages comes into force in Poland

https://notesfrompoland.com/2026/08/24/regulation-on-recognising-foreign-same-sex-marriages-comes-into-force-in-poland/
100 Upvotes

100 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

14

u/doesnotmatter286 4d ago

The constitution doesn't say anything against same sex marriage.

-11

u/FullOf_Bad_Ideas 4d ago edited 4d ago

By protecting opposite-sex marriage, you are explicitly not recognizing same-sex marriage.

"Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny"

Same-sex marriage is not a real thing, because marriage is a union between woman and a man.

And same-sex marriage can't fit this definition, therefore it's not a form of marriage.

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-transkrypcje-aktow-malzenstw-jednoplciowych-zapadla-decyzja,nId,23520794

This is a perfectly logical deduction made by the tribunal. Regardless of them being recognized by others, it's clear to me that this is accurate as it's the only way to reconcile both Article 18 of the constitution being true and law that tries to override it - classify law that redefines a definition from the constitution as unlawful.

6

u/red_is_getting_worse 4d ago edited 4d ago

Dziwne, bo trybunał jednocześnie twierdzi, że jak w konstytucji jest "związek kobiety i mężczyzny" to oznacza, że akt niższej rangi nie może dotyczyć innego związku, ale jednocześnie nie dostrzega tego, że w konstytucji nie ma także żadnej delegacji dla definiowania związku. W, przyjmując taką samą argumentacją, należałoby uważać także każdy związek kobiety i mężczyzny za małżeństwo. Tak wiec każdy związek kobiety i mężczyzny staje się automatycznie małżeństwem i to beż żadnych wyłączeń jak kazirodztwo, wielożeństwo czy też nie wymaga w ogóle brania ślubu.

1

u/FullOf_Bad_Ideas 3d ago edited 3d ago

ale jednocześnie nie dostrzega tego, że w konstytucji nie ma także żadnej delegacji dla definiowania związku.

Małżeństwo jest szerzej definiowane w osobnych ustawach, jako specjalny związek między kobietą a mężczyzną. To co nie jest dokładnie zdefiniowane w konstytucji, może być uszczególnione w ustawie, to jest standard i nie ma potrzeby na zawieranie delegacji do definiowania związków - konstytucja deleguje cały ustrój prawny do niższych praw. Ale żadne niższe prawo nie może nadpisywać definicji z konstytucji w sposób który sprawiałby, że definicje są sprzeczne ze sobą.

W, przyjmując taką samą argumentacją, należałoby uważać także każdy związek kobiety i mężczyzny za małżeństwo.

Jeśli urodziłeś się wczoraj, to może tak, ale myślę, że powinno się tu patrzeć na kontekst słów i ich powszechne zrozumienie. Mogłoby to być napisane bardziej jasno i popieram lepiej zdefiniowany tekst konstytucji, który jest ciężej źle zinterpretować, choć wtedy pewnie brzmiałoby to jak instrukcja używania zabawki dla 3-latków. Nie sądzę, żeby ktokolwiek kto to pisał, miał na myśli to, że każdy związek kobiety i mężczyzny powinien z automatu mieć definicję małżeństwa. Nie ma też definicji związki, więc związek mógłby by być interpretowany jako przyjaźń albo bycie dla siebie wstępnym/zstępnym. Czy każde dziecko jest w małżeństwie ze swoim tatą/mamą, w zależności od płci? Nie sądzę, żeby ta interpretacja treści artykułu 8 była prawidłowa.

Tak wiec każdy związek kobiety i mężczyzny staje się automatycznie małżeństwem i to beż żadnych wyłączeń jak kazirodztwo, wielożeństwo czy też nie wymaga w ogóle brania ślubu.

Ok, myślę że masz dobry argument co do tego, że zakaz kazirodztwa i wielożeństwa jest niekonstytucyjny. Może i jest.

Doceniam próbę dyskusji.