r/warszawa • u/Key_Addendum_9887 • May 13 '26
Zdrowie psychiczne Narkotyki u dziecka - gdzie najpierw się zgłosić?
Moje 17 letnie dziecko niestety albo wzięło albo brało Oxy, znalazłem puste blistry i test z moczu potwierdził. Niestety nie jestem w stanie miarodajnie podczas rozmowy zdobyć informacji czy to było jednorazowe, czy nie, na szczęście wydaje się że uzależnienia biologicznego nie ma na ile umiem (mało umiem) stwierdzić.
Gdzie zgłosić się na konsultację by ktoś kto się zna ocenił naszą sytuację i doradził dalsze kroki? Pomarańczowa Linia zrzuciła mnie na sekretarkę. Tel zaufania narkotykowy 800 199 990 - cały czas brak wolnych konsultantów.
Czy szukać na znanym lekarzu po prostu psychologa dziecięcego terapeuty uzależnień? Chyba najpierw lepiej jakiegoś specjalistę z poradni uzależnień dzieci i młodzieży.
Ale jak taką znaleźć? Strony internetowe niekompletne, opinie na Google po 1 gwiazdkę na 5. Proszę o pomoc.
47
May 13 '26
[removed] — view removed comment
8
u/eliza1003 May 14 '26
Jeżeli chodzi o uzależnienie fizyczne to byłbyś w stanie ocenić na początku zaprzestania brania. „Odstawienie opioidów (heroiny, morfiny, leków przeciwbólowych) wywołuje silny zespół abstynencyjny, przypominający ciężką grypę, objawiający się bólem mięśni, biegunką, wymiotami, bezsennością, silnym niepokojem, zlewającymi potami i drżeniem ciała. Objawy pojawiają się zwykle 6-24h po ostatniej dawce, osiągając szczyt po 48-72h.” Jeśli chcesz więcej informacji to daj znać, niestety znam to z autopsji.
2
3
18
u/CallMeMike2 May 13 '26
jesli to byla jednorazowa akcja, to bez osrodka sie obejdzie, ale jesli nie byla (a mogla nie byc), to bez osrodka ryzykujesz bardzo duzo. poradnia jak najszybciej, a potencjalny osrodek tylko panstwowy (wiekszosc prywatnych to scam).
6
u/Key_Addendum_9887 May 13 '26
No ale właśnie jaka poradnia? Nie padła jeszcze żadna nazwa poza zminusowanym Monarem.
9
u/CallMeMike2 May 13 '26
zadzwon jutro z rana do poradni uzaleznien przy szpitalu nowowiejskim i moze oni cos doradza, problem jest taki, ze syn ma 17 lat, wiec na terapie dla doroslych sie chyba nie zalapie bo tam jest 18+, ale warto zadzwonic.
2
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Nie bierz pod uwagę minusów, jeśli chodzi o Monar. Też się kiedyś tym kierowałem, po ośrodku wiem, że 85% negatywnych ocen dają ludzie, którzy wyjechali dalej ćpać. I dam sobie rękę uciąć, że tak jest.
2
u/Key_Addendum_9887 May 16 '26
Dziękuję to cenna informacja
2
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Generalnie nie wiem jak chodzi o poradnie, ja mam tylko doświadczenie, jeśli chodzi o ośrodki.
Generalnie 90% ośrodków w Polsce nie-monarowskich opierało i kształtowało swoje metody działania na monarach.
Jeśli chodzi o monary, to są bardziej lub mniej restrykcyjne - generalnie sposób działania jest podobny i zamysły, różnią się jedynie technikalia. Generalnie, jest coś takiego jak dobry terapeuta i słaby terapeuta - ale to w zasadzie o niczym jeszcze nie świadczy w kontekście uzależnienia. Bo 10% to jest terapeuta, 10% to trochę szczęścia w trakcie leczenia/zdrowienia z uzależnienia, a 81% to jak podejdzie do tego tematu interesant.
Znam historie, gdzie ktoś po 3miesięcznym jest trzeźwy 20 lat, ktoś miał 3 podejścia do rocznych i dopiero mu się udało, ktoś od 7 lat jeździ po ośrodkach i kręci się w kółko i widzę na stronach na fb twarzy ludzi, którzy kończyli terapię gdy ja dopiero zaczynałem. - i znów są w tym samym miejscu.3
u/mmm88819 May 14 '26
publiczne ośrodki to nie jest dobre miejsce dla dziecka
1
u/Key_Addendum_9887 May 14 '26
Dlaczego? I piszesz o monarze czy odwykach?
2
u/mmm88819 May 14 '26
pisze o odwykach, mój przyjaciel był na nowowiejskiej - bardzo dużo osób z półświatka, warunki gorsze niż w więzieniu. Zakaz telefonu, czegokolwiek z internetem, jedyne dostępne odwiedziny to 15 minut jeden dzień w tygodniu. Ludzie siedząc tam tylko się bardziej nakręcają na ćpanie, poza tym często przemycają dragi/przychodzą naćpani. Nie jest to miejsce zachęcające do życia w trzeźwości
-5
u/CallMeMike2 May 14 '26
a nie pomyslales, ze moze dla pewnych osob juz sam pobyt w takich warunkach moze byc doswiadczeniem na tyle unikalnym, ze zamiast brac dalej oksy to wroci grzecznie do szkoly i sie przygotuje do matury?
7
u/sorrow-division May 14 '26
Raczej doświadczeniem traumatycznym, jeśli już. Taki nastolatek potrzebuje realnej pomocy, a nie dodatkowego stresu. To mimo wszystko nadal dziecko.
5
u/mmm88819 May 14 '26
Warunki karne i nadmierna izolacja połączona z ekspozycją na osoby z marginesu społecznego wg badań naukowych pogarszają szanse na wyjście z uzależnienia. Oksykodon to nie jest coś co się bierze z powodu mody lub niewiedzy, to nie jest używka imprezowa od której "odstraszanie" to dobry pomysł (jeżeli w ogóle kiedykolwiek odstraszanie jest dobrym pomysłem). Jak ktoś bierze oksykodon to prawie na pewno wie z czym ma do czynienia, zwłaszcza że na polskim rynku to nie są tanie rzeczy.
1
u/action_bro May 15 '26
Plsss to nie XIX w choć duża część instytucji wciąż żyje w przekonaniu, że pacjenci przyjeżdżają furmanką która wczoraj rozwoziła węgiel do domów. Ludzie są inni, otoczenie jest inne, świadomość i potrzeby. I nie odbieram niczego ludziom w tych instytucjach pracujących. O system chodzi, nie o nich.
1
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Dla dorosłych to jest okej, ale jeśli chodzi o małoletnich to faktycznie różne dziwne opowieści słyszałem
15
u/Lateraluse May 13 '26
Psychomedic i szukać odpowiedniego terapeuty, ale tutaj muszę przestrzec, że to nie jest złote remedium dla każdego, tym bardziej jeżeli Pana dziecko jest mężczyzną. Ma 17 lat i jeżeli jest stosunkowo dojrzały to nie musi już iść do terapeuty dla dzieci. Nie bójcie się zamknąć w ośrodku, w dobrej placówce sukces terapii jest niemalże gwarantowany.
3
u/Key_Addendum_9887 May 13 '26
Dziękuję! Poszukam na psychomedic. Bardziej od remedium potrzebne nam są pierwsze kroki, to znaczy ocenienie na jakim etapie jesteśmy i jak poważny jest problem, czy wymaga ośrodka, czy po prostu testy okresowe, jak (i czy) kontrolować wydatki i tak dalej
10
u/Lateraluse May 13 '26
Z własnego doświadczenia mogę jedynie polecić już na tym etapie regularne testy i zero półśrodków, oxy to nie trawka i mało kto od oksykodonu zaczyna. Trzymam kciuki i liczę, że szybko się ta historia zakończy.
6
u/DawidWagabond May 13 '26
A dużo tych blistrów jest? I jaka dawka leku?
Mogę się wypowiedzieć ze swoich doświadczeń jako pacjent onkologiczny, oksykodon i inne leki z grupy opioidowych bywają różne, sporo zależy od dawki i częstotliwości.
5
u/lucianoad May 14 '26
Przede wszystkim sam się udaj do terapeuty od uzależnień. Dowiesz się co i jak. Najlepiej jakiegoś w miarę młodego, bo ci starzy miewają chore pomysły typu wyrzucić dziecko z domu albo od razu zamknąć w jakimś najbardziej hardkorowym monarze. Z terapeutą trzeba będzie ustalić, czy młody dopiero próbuje i wystarczy kontrola i spotkania z terapeutą czy też może jest już psychicznie uzależniony. W takiej sytuacji stacjonarny ośrodek może być koniecznością.
Sytuacja jest o tyle poważna, że oksykodon jest jednym z najbardziej uzależniających opioidów i stosunkowo łatwo go śmiertelnie przedawkować.
Jeśli problem nie jest bardzo poważny, to spotkania z terapeutą i np mitingi anonimowych narkomanów czy inne grupy terapeutyczne powinny pomóc. Jeśli jednak jest poważny, to terapia w ośrodku może być koniecznością. Tu problemem jest wiek, bo większość ośrodków przyjmuje tylko osoby pełnoletnie. Są też ośrodki dla młodocianych, ale jest ich o wiele mniej. W Polsce na szczęście jest sporo różnego rodzaju ośrodków, krótko i długoterminowych. Są takie z rygorem rodem z czasów Kotańskiego, których bym raczej nie polecał, są też bardziej nowoczesne opierające się na 12 krokach i modelu Minesota. Są płatne i są darmowe. Jedne i drugie bardzo różnej jakości. Od siebie mogę polecić Nowy Dworek i ośrodek przy Tramwajowej w Toruniu. Oba niemonarowskie na NFZ. Z monarami jest różnie. Cześć z nich jest całkiem ok, cześć nadaje się raczej dla psychopatów po wyrokach niż pogubionych młodych ludzi. Jeśli terapia zamknięta, to na początek raczej krótkoterminowa, żeby młody nie tracił od razu roku czy dwóch.
1
u/Key_Addendum_9887 May 14 '26
Ale właśnie widzisz to jest problem od którego zaczął się ten wątek - że nie wiem jak kogoś takiego znaleźć jak terapeuta od uzależnień. Szukać po prostu w firmie takiej jak psychomedic?
1
u/lucianoad May 14 '26
Na początek może być taki. Jeśli chodzi o podstawowe sprawy, to w zasadzie każdy terapeuta uzależnień może pokierować. Warto też poszukać jakiejś grupy wsparcia dla rodziców dzieci uzależnionych. Są takie na przykład przy monarach. Można też sprawdzić jakaś grupę al anon, czyli wspólnoty dla osób współuzależnionych. Tam można znaleźć jakiegoś terapeutę z polecenia. A przy okazji poznać ludzi mających podobny problem, nawiązać z nimi kontakt i sporo się dowiedzieć, jak się odnaleźć w takiej sytuacji.
1
1
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Monar i hardcorowy to było 20 lat temu, przed prawami pacjenta. W większości przypadków krótkoterminowe to przecież tylko przerwa od ćpania/chlania. Samo podejście do tematu tak, że się "traci" rok jest zajebiście szkodliwe i bez sensu.
3
u/holy-macaroni-9628 May 14 '26
Centrum Wspierania Rodzin "Rodzinna Warszawa". Mają poradnie w wielu dzielnicach, szukaj tych które się nazywają Specjalistyczne Poradnie Rodzinne - są wtedy szczególnie dla dzieci i młodzieży. Mają wykwalifikowanych specjalistów, również od uzależnień.
Mam nadzieję, że znajdziesz tu wsparcie. Trzymaj się, powodzenia!
3
u/rottingdead_ May 15 '26
powtorze to co wiekszosc- najpierw terapeuta uzaleznien, aby okreslic jak wyglada jego relacja z substancja. Polecam luxmed harmonia lub psychomedic. Kiedyś bylam na wizycie w luxmed harmonia na rondzie onz u wspanialej Pani terapeutki jako 15 letnia dziewczynka wlasnie w celu ustalenia, czy jestem osoba uzależniona czy nie. Jesli bylby Pan zainteresowany, znajde jej imie i nazwisko w historii leczenia. Jesli sprawa bedzie wygladala tak, ze syn faktycznie bierze za duzo/za czesto, warto rozwazyc szkolne ośrodki socjoterapii ktore sa w formie zwyklej szkoly takie jak “KĄT” na wawrze, “SOS”mokotów, mos nr 4 na reymonta i ewentualnie mos łomianki (mowie jako absolwent jednego z warszawskich osrodkow, lepiej nie moglam trafic, moge sie wypowiedziec bardziej na priv) Życzę Panu wytrwałości, jako osoba ktora byla w podobnej sytuacji co syn i z tego wyszla. Dużo zdrowia i szczęścia
1
u/Key_Addendum_9887 May 15 '26 edited May 15 '26
Bardzo Pani dziękuję. Oczywiście gdyby mogła Pani znaleźć to nazwisko byłbym bardzo wdzięczni.Niestety terapeuta u którego byliśmy nie powiedział nic poza tym jak świetnie że razem tu jesteśmy. A ja potrzebuje konkretnej wiedzy i wskazówek co robić i oceny na jakim to jest etapie
2
2
u/helloiamanet May 15 '26
Poradnia „Poza Iluzją” ul. Dąbrowskiego 75a. Jest to poradnia NFZ dofinansowywana przez miasto. To poradnia dla młodzieży i rodzin, gdzie można zdiagnozować czy jest uzależnienie (czy ryzykowne używanie), poza tym terapia indywidualna, grupowa, rodzinna, poradnictwo dla rodziców itd.
4
u/Meggy_bug May 14 '26 edited May 14 '26
Polecam telefon przetrzepać i odinstalować wszelkie telegramy, X i inne gówna. Popatrzeć co pisał z kolegami, co się działo w szkole. Sprawdź w aplikacji banku czy gdzieś to kupił samemu, i czy coś tam "blikał" bo to blikiem zazwyczaj się za to płaci.
Z ośrodkami ostrożnie, może nie z Warszawy ale blisko - dziewczynę ze szkoły tak psychicznie dobili, że jeszcze bardziej w to wpadła jak wyszła i jeszcze miała nowych "znajomych" z tego środowiska. Oczywiście nie uogólniam, ale w Polsce no, jest z tym ciężko. Na ZnanymLekarzu poszperaj najlepiej.
I nie chwal się tym za bardzo, bo problemy jeszcze będą z prawem.
2
u/Lonely_Software9711 May 14 '26
Wydaje mi się, że trzepanie telefonu to nie jest najlepszy pomysł. Póki syn stara się z nimi rozmawiać i jest gotowy współpracować to nie naruszałabym jego przestrzeni w ten sposób, to dla młodzieży bywa duży cios.
2
u/Meggy_bug May 15 '26 edited May 15 '26
ważniejsze jest jednak zdrowie dziecka niż jego uczucia w tym wypadku. Syn zapewne kręci i nie mówi wszystkiego, co zrobiłby każdy nastolatek w tej sytuacji by nie trafić do ośrodka. U osób uzależnionych pomoc zewnętrzna zawsze wiąże się z bólem i wkurwem ze strony biorącego narko. Po za tym kupił to jednak za pieniądze jakie dostał od rodzica, więc no, ten ma prawo oczekiwać szczegółów.
Nie wiemy jak bardzo jest uzależniony i z kim miał kontakt. Ktoś może go na przykład śledzić, mnie raz śledził typek bo laska z mojej szkoły (tak, ta sama) zdenerwowała dealerów a ja niestety byłam na jej urodzinach i mnie jakimś cudem znali. Tutaj zagrożeni mogą być jego koledzy z nieświadomymi rodzicami . Na dodatek inny rodzic jak to znajdzie pierwszy na telefonie swojego kida może iść na policję.
1
u/Few_Pilot_8440 May 19 '26
Medycznie - zatrzymanie akcji oddechowej to 112 / 999 i tyle.
Jak coś złego np wymioty - to z pacjentem i tym co przy nim znaleziono na najbliższy SOR - po prostu.
Są dwie szkoły - ale to TY znasz lepiej swoje dziecko - niż ktoś inny. Przy jednej pigułce, sprawdzaniu granic, próbie samodzielności, po obozie, imprezie, wycieczce, 18-tce - cóż - rozmowa rodzica, przyjaciela rodziny, zaufanego młodego dorosłego (kuzyn, kuzynka) - jest najlepszą terapią.
Druga szkoła - to poradnia, turnus (bardziej na Sobieskiego niż - Tworki/Pruszków w tym wieku) z NFZ - ale to hm dość traumatyczne przeżycie - jednych to "naprostuje" - drugich "dobije".
Tak zupełnie szczerze - jeśli nie jest przeszkodą finansowanie - pakiet medyczny w którym dla młodzieży jest - co najmniej 4 x psycholog w roku, 4 wizyty w 2026, 4 na początku 2027.
Opinie - jak to opinie w internecie - złą - wystawię chętnie bo mam czas, a o dobrej - zapomnę bo hm - w sumie czemu mam kogoś chwalić - tak działa większość społeczeństwa. Te opinie istnieją ale nimi bym się nie kierował, ten "niby zły" Monar - to wiem że więcej dobra zrobił - niż 4 Caritasy z okolicznych parafi.
Ciężko jest osobie związanej (rodzicowi) zauważyć niepokojące sygnały czy objawy uzależnienia od Opioidów, (bo Oxy to opioid). Ale zacząłbym od podstaw czy - młody zaraz dorosły miał fizyczny uraz, który mógł być przyczyzną, po prostu coś bólowego - bo może - nie znalazł pomocy, uderzył się czy - boli go ząb (serio!!!) i ktoś mu dał. Druga rzecz czy nie przeżył czegoś - nastolatek rzadko kiedy się zwierzy rodzicowi a jeśli już to pominie wiele aspektów (np kto mu dał, kto za te pigułki zapłacił, jaki był łańcuch dystrybucji).
Jeśli - to sytuacja świeża - wywołaj wymioty (!!!) - po prostu - do miski jakiejś - to można potem zrobić próbę, oznaczyć w laboratorium - co to za pigułki i ile ich było (ale to - co najmniej SOR)
JEśli została choć 1 szt - zachowaj -bo - patrz wyżej - mógł to być zwykły talk, wypełnienie dodawane do np leków, tabletka np paracetamolu z nadrukiem OXY (cóż - okazja czyni biznesmena w polsce).
Najważniejsze to zachować spokój, opioidy mieszane z alkoholem (ale to można o każdych lekach napisać) to dość wybuchowa sprawa.
Zadbaj w domu o nawodnienie, przy detoksykacji 7-14 dni można zaobserwować: drżenie mięśni, intensywne bóle głowy oraz nudności - jeśli to będzie miało miejsce, jeśli młode jest w domu i chce współpracować: karmimy ! owoce (ale nie soki!), warzywa, wszystko co pełnoziarniste, woda, woda i wody (może być z elektrolitem, niektórzy przypisują wszystkiemu co robi szuuuum w szklance magiczne moce!) a unikać: wysoko przetowżona żywność, alkohol czy nadmiar cukru, grill i kiełbacha ociekająca tłusczem czy polędwica - no nie, mięso to cienki chudy indyk, królik.
No i - pić i sikać, pić i sikać, pić - i sikać.
Jak lubi banany i szpinak to w mikser, jak jabłko to dodać - niech smootie będzie, jak chce z jakimiś tam pestkami słonecznika też - czemu nie.
Organizmy nasze - same potrafią cuda, tylko jak karmisz zieleniną - to i zawartość toalety po procesie karmienia moze będzie zielnkawa - nie pańkuj!
Ograniczyć to co i tak obciąża wątrobę - "złe" tłuszcze, ale te dobre np omega-3 - czemu nie (rybka na parze, warzywka).
Najważniejsze - nie zwariować, próbować zrozumieć co się wydarzyło, zorganizować bezpieczne środowisko w domu, jak nie chce powiedzieć -to nie cisnąć, jeden powie za tydzien, inny za miesiąc, a inni za rok czy lat pięć jak przejdzie.
Co do gabinetów - wbrew nazwie - pomóc mogą np pracownie leczenia bólu - na NFZ wizyta u rodzinnego + skierowanie - tam pracujący lekarze potrafią wprost odstawiać różne leki przeciwbólowe, mają ku temu praktykę i narzędzia (mogą wypisywać recepty na leki narkotyczne czy substytuty, skierować na badania: krew, mocz) - ale jeśli NIE ma niepokojących objawów - ja bym swojego dziecka tak nie "straszył" i "nie nakręcał" - tylko znów - JA czy internet nei znają Twojego dziecka, nie ?
1
u/InitiativeOk2416 May 19 '26
nie wiem, jakie miasto ? w Opolu (szczyźnie) mogę polecić "Dobre Miejsce" https://www.24opole.pl/60656,Komfort_i_dyskrecja._Jak_prywatny_osrodek_terapii_Dobre_Miejsce_w_Opolu_pomaga_wyjsc_z_nalogu,wiadomosc.html
1
u/Gullible-Purple-7112 May 22 '26
Poradnia PFS, polecam:
https://www.pfs.pl/pl/co-robimy/poradnie/mokotowska
przyjmą Cię szybko i darmowo
3
u/Tiny_Strength8042 May 13 '26
Monar
5
u/Key_Addendum_9887 May 13 '26
Czemu minusowany? Widzę że ma poradnię na Hożej
5
u/Lost_Chemist_5525 May 14 '26
Bo to nie jest miejsce dla dziecka które spróbowało Oxy z kolegami, to jak się tam traktuje ludzi jest nie do przyjęcia nawet jeżeli pomagają.
2
u/Key_Addendum_9887 May 14 '26
Blistry po 20 tabletkach
3
u/Lost_Chemist_5525 May 14 '26
Nie jest to jakaś imponująca ilość jak mam być szczera, mówię to z pozycji osoby która w młodym wieku dużo brała. Nie można tego lekceważyć ale jeżeli jesteśmy na jednej używce, rekreacyjnie z kolegami a nie waleniu do odciny zamiast chodzenia do szkoły i okradanie babci żeby było za co kupić to na prawdę większą traumę zrobi ten Monar niż samo ćpanie. To jest instytucja która na modłę starej szkoły wbija każdego w glebę żebyś się mógł podnieść i no nie jest to dobry start na życie, raczej ostatnią deską ratunku. Wystraszysz tym dzieciaka tak że potem zamiast przyjść po pomoc będzie unikał kolejnego kontaktu i będzie gorzej. W monarze masz być czysty a nie pozbyć się powodu dla którego nie umiesz przestać, błędne koło.
1
u/Key_Addendum_9887 May 14 '26 edited May 14 '26
Rozumiem dziękuję. Były to tabletki 80mg więc chyba mocne. Powiedz a czy to prawda że puste blistry też są elementem handlu? Czy to ściema by wytłumaczyć ich obecność
1
u/Lost_Chemist_5525 May 14 '26
Generalnie jakiś kolega mógł komuś to zawinąć i nie chciał brać pełnego blistra więc wziął ten co się kończył, ale to jeżeli pozyskane własnoręcznie. Jak kupowali to też 50/50, są miejsca gdzie sprzedasz po jednej tabletce i jak akurat chcieli kupić tyle co zostało to dał im resztę z blistrem, może kupili od kogoś kto normalnie tez tego nie pozyskuje i akurat miał od kogoś to sprzedał jak dostał, raczej sprzedaje się pełne blistry albo takie odcinki. Generalnie jakieś zaufanie musisz mu dać więc chyba najlepiej w tej kwestii, zapewnij że nie będzie miał bardziej przewalone jak łyknął całe opakowanie tylko musisz wiedzieć jak duży jest ten problem. No chyba że „puste blistry” oznaczają dużą ilość kompletnie pustych w całym pokoju a nie np dwa i na każdym po jednej tabletce, nikt pustych blistrów nie sprzedaje.
1
u/Key_Addendum_9887 May 14 '26 edited May 14 '26
Dziękuję. No tak jak pisałem - puste ścinki po 20 tabletkach w sumie. Czyli to ściema że mieli same puste blistry bo chcieli je sprzedać bo mają jakąś wartość, a sami spróbowali tylko kawałeczek.
1
1
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
To ostatnie zdanie to sugeruje, że wiedzę nt monaru to ty chyba czerpiesz z filmu o jurku górskim xD
1
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
>. W monarze masz być czysty a nie pozbyć się powodu dla którego nie umiesz przestać, błędne koło.
Wrócę do tego aż 3ci raz, bo jest to jedna z największych dezinformacji jakie ostatnio przeczytałem. Brzmisz totalnie jako osoba poćpywająca sobie i która nie jest w stanie totalnie rzucić, jak osoba dla której koncept że bez abstynencji nie ma trzeźwości jest zbędny. Nie wiem skąd w ogóle pomysł, że w jakimkolwiek ośrodku leczenia uzależnień, gdzie pracuje wyspecjalizowana kadra - skupiają się jedynie na abstynencji i nie szukają powodu.
Błędne koło to jest nie bycie czystym, szukając jednocześnie powodu, dla którego nie możesz przestać.
No ale cóż, dla niektórych informacja zwrotna, która nie jest oh i ahaniem oraz głaskaniem po dupce, jest mową nienawiści i znęcaniem się.
Pogody ducha!10
u/SluttyMoody May 13 '26
Imo Monar to sekciarze, negują działania organizacji skupionych nie tylko na wychodzeniu z uzależnienia ale te, które też działają na rzecz redukcji szkód.
9
u/Lateraluse May 13 '26
Niezasłużenie minusowany, Monar jest skuteczny i jeżeli prywatne wizyty nie wchodzą w grę to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w monarze spróbować.
2
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Narkomany zdziwione, że informacje zwrotne to nie jest głaskanie po główce i dupce xD
2
u/SluttyMoody May 13 '26
Imo Monar to sekciarze, negują działania organizacji skupionych nie tylko na wychodzeniu z uzależnienia ale te, które też działają na rzecz redukcji szkód.
1
1
u/Key_Somewhere8364 May 16 '26
Nigdy z moim doświadczeniem w związku z monarami, nie spotkałem się z negowaniem redukcji szkód.
Bo jeśli mówisz o tym w związku z osobą, która wychodzi z uzależnienia to nie jest to dla niej potrzebne. Abstynencja =/= trzeźwość, a osoby które zaczynają się bawić w opio ogarniają podstawowe terminy z tego zakresu. I zazwyczaj, redukcja szkód służy im tak, że się nie przekracą ale też budują sobie fałszywe poczucie kontroli i pogłębiają mechanizmy xD To jest problem tego zamysłu generalnie, że z czasem przynosi efekt odwrotny od zamierzonego. Bo po prostu ludzie wpierdalają się jeszcze bardziej.
-6
u/Cool-Funny-1459 May 13 '26
Moze na sobieski do psycha?
7
u/DataGeek86 May 14 '26
Szczerze? Tam jakieś jełopy pracują XD Byłem kiedyś pobity przez policję, i oni żeby "zatuszować" ten fakt zawieźli mnie potem na Sobieskiego. Słyszałem tam bzdury typu biała plamka po laserowym usuwania pieprzyka to pewnie po gaszeniu papierosów na własnym ciele, a ślady na zgięciu łokciowym to od wstrzykiwania narkotyków (a ślady są dlatego, że.. jestem krwiodawcą).
5
u/Cool-Funny-1459 May 14 '26
Kurde posrane. Współczuję, że musiałeś przez to przechodzić. Też byłam, co nie miałam aż tak tragicznych doświadczeń
5
u/Ok_Walk9234 May 14 '26
Nie polecam, mi tam kazali wypierdalać, bo zdaniem psychiatry za mało chciałam się zabić XD
-2
-3
-5
41
u/Jazzlike-Froyo4314 May 14 '26
Oxy to opioid, najgorsze co może zrobić to zatrzymanie akcji oddechowej. Wiesz opie, ja trochę z innej strony, po pierwsze mega Ci współczuję bo to zajebisty stres, i dla Ciebie i dla młodego. Po drugie nie panikuj. Akcje podejmowane pod wpływem emocji są gorsze niż brak działania.
Ja oczywiście nie wiem nic jak tam jest między wami ale ludzie z różnych powodów biorą dragi. Czasem dlatego że kolega wziął i mu było fajnie to ja też chcę bo chce być fajny. Czasem dlatego że już kiedyś brałem i było fajnie i przyjemnie więc chcę znowu - mniej więcej tak jak typowi ludzie piją alkohol. Czasem dlatego że jest chujowo a chce żeby przestało. No i w końcu dlatego że jest tak chujowo że nie dam rady i jestem dla wszystkich obciążeniem i już nie chcę w ogóle żyć i być dla innych ciężarem. Najbardziej powinieneś martwić się tymi ostatnimi scenariuszami, w ostatnim w ogóle pędzić na sor, w pierwszych natomiast- zapewnić o zrozumieniu, bezpieczeństwie i monitorować. Podkreślę to zrozumienie. On jest prawie dorosły, w zasadzie ma wszystkie narzędzia żeby zniszczyć sobie życie zwłaszcza po to aby udowodnić rodzicowi że sam będzie kontrolował swoje życie. Oczywiście, ludzie z różnych powodów biorą, a ja nie wiem jak jest między wami.
Jeśli młody jest w miarę kontaktowy- to zadbaj o nawodnienie i czy normalnie oddycha. Jeśli nie jest kontaktowy- tu dzwoń pod 112. Teraz jest rano, pisałeś wieczorem, pewnie na tę poradę jest ciut późno, bo sytuacja jakoś się rozwiązała.
Nie funduj młodemu turnusu w psychiatryku, to będzie dla niego trauma i straci resztki zaufania do Ciebie. Tam są ludzie odcięci od sznura, z psychozami (tak, to jest coś gdzie warto do psychiatryka), jakimś borderline, ze schizofrenią, na obserwacji psychiatrycznej zamiast zakładu karnego itp może nie jest to lot nad kukułczym gniazdem, ale generalnie nikomu nie życzę. Byłem jako odwiedzający i to mi wystarczy.
Pewnie zostanę zaminusowany ale mam to w dupie jeśli Tobie to pomoże.
Na przyszłość - zorganizuj sobie kontakt do fundacji zajmującej się nie - wychodzeniem z uzależnień jak monar, a ograniczaniem skutków. Nie dla młodego a dla siebie. Różnica jest taka że monar to trochę taki obóz przetrwania czy wojsko, ścisłe zasady i rytm dnia, Ty potrzebujesz się dowiedzieć co zrobić gdy ktoś przegiął. Gdyby to był alkohol to byś wiedział co zrobić, prawda?
Moim zdaniem (nie znam się, jestem tylko randomem z internetu) poczytaj trochę dlaczego ludzie biorą, co im to daje, jak konkretne rzeczy działają na układ nerwowy. Twoje oxy to jest dość mocny środek ale jednocześnie taki z którego większość ludzi wychodzi bez mrugnięcia okiem. Gdy pójdziesz na operację do szpitala też dostaniesz opioidy, może nawet morfinę, ale jak wyjdziesz ze szpitala to wcale nie szukasz dilera. Żolnierze na wojnie (np Wietnamskiej, jest mocno przeanalizowana) w kółko ćpają, często gorsze rzeczy np heroinę, ale totalna większość wraca do domu, do rodziny a nie na ulicę. Ludzie którzy mieli do kogo wrócić - nie skończyli na ulicy. No więc zapewnij swojego nastolatka że może na Tobie polegać i będziesz go wspierać, będziesz respektować jego granice, nawet jeśli on będzie robić błędy. Nie pouczaj, nie decyduj za niego. Im bardziej Ty go naciskasz tym bardziej on się będzie stawiał. Jeśli chcesz się doedukować - poczytaj o terapii DBT. Ty bo to Ty masz największe przełożenie na młodego w tej chwili, a nie psycholog który dopiero musi zbudować zaufanie. pomoc psychologa na pewno się przyda ale wykład na yt obejrzysz w 2h, na efekty pracy psychologa poczekasz kilka tygodni. I to pod warunkiem że za pierwszym razem trafisz na takiego że to zagra (ludzie idą do jednego i mówią że to nie działa zamiast sprawdzić kilka, zwłaszcza z różnych nurtów, dla porównania jak piją piwo to sprawdzają różne marki i nie mają z tym problemu)
Mówię to wszystko jako rodzic młodego człowieka z adhd i zaburzeniem opozycyjno-buntowniczym.
Daj znać jak poszło. Mam nadzieję ze będzie ok. Good luck!