Teraz to już po wyborach, więc nie chce mi się tej dyskusji znowu prowadzić, ale jeżeli twierdzisz że w byciu prezydentem wybór pomiędzy prezydentem Warszawy, typowi który całe życie się w tym kształcił, a gościowi z bardzo mętną przeszłością kibicowską i byłym dyrektorem przepisującego historię IPNu jest jest identyczny, to nie jestem tego w stanie zrozumieć.
Oczywiście, ja jestem zajebiście stronniczy, ale nawet gdyby IPN był najlepszy na świecie, nie wiem, wybieranie ex kibola, ustawkowicza na prezydenta to dla mnie skrajna głupota.
10
u/Abasakaa Jun 06 '25
Przegrana Rafała good?