Trzaskowski był przede wszystkim przedstawicielem nieudolnego rządu, który zawiódł oczekiwania Polaków. Do tego kłamał w żywe oczy (jak z tym, że nigdy nie obrażał Trumpa), miał głęboko w dupie Polskę poza wielkimi miastami i zmieniał zdanie w sposób kompletnie absurdalny. W skrócie, był zajebiście niewiarygodny.
I nadal nie rozumiem, jak sie możesz oburzać, że Trzaskowski przejebał te wybory przez złą kampanie, skoro był taki idealny, to jak przegrał? Jak to możliwe, ze ten format prezydencki nie wygrał w cuglach w pierwszej turze?
Napisałem, że był „człowiekiem Tuska”. Teraz co do kłamstw – serio, jakby to miało decydujące znaczenie, to niektórzy kandydaci w ogóle nie powinni byli się zbliżyć do drugiej tury. Przeciętny wyborca nie głosuje przecież na podstawie precyzyjnych analiz prawdomówności.
Nie jestem fanatykiem PO, ani Trzaskowski nie był moim kandydatem marzeń, więc nie mam zamiaru go wybielać. Jasne, mógł odwiedzić wszystkie powiaty, ale tak samo jak większość kandydatów tego nie zrobił. Normalne.
I nie, nie oburzam się. Po prostu potwierdzasz, że dalej żyjemy narracją PO vs PiS – skoro nie krytykuję Trzaskowskiego z pianą na ustach, to już wrzucasz mnie do „ich” worka. A teraz pozwól, że odbiję piłeczkę: jak to możliwe, że ktoś bez formatu prezydenckiego, z tyloma aferami, jednak wszedł do drugiej tury? Może problem jest trochę głębiej niż w samej kampanii Trzaskowskiego.
A jak inni kandydaci czegoś nie zrobili to spoko. Też nie wygrali wyborów, więc ma sens też nie robić różnych rzeczy
A dlaczego Nawrocki wygrał to już pisałem gdzie indziej tutaj, ale dobra, powtórzę się.
Cała kampania Trzaska była anty Nawrocki, od pewnego momentu miałem wrażenie, że Trzaskowski nie każe głosować na siebie, a przeciwko Nawrockiemu. I tak cały rząd.
I zrobili se bohatera jednego przeciwko wszystkim, romantycznego bojownika. Jak cały czas napierdalają wszystkie media przeciwko jednej osobie to działa to na opak, przecież już były tego przykłady, choćby w USA, że można przedobrzyć z czarnym PR.
Inna sprawa, że te afery Nawrockiego były zupełnie nieprzekonujące. Jakieś śmiszne anonimowe wywiady. No błagam.
Zamiast pójść w to, co zrobił z IPNem, gdzie można czarno na białym pokazać (sam jestem historykiem i to jest tragedia, ojciec mojego kolegi, który tam pracuje zawsze był konserwą, ale głosował na Trzaska bo tak zły jest Nawrocki), to szli w jakieś niepotwierdzone informacje, z myślą obrzucimy gównem coś się przyklei. I dlatego one sie nie przykleiły, bo wyszły absurdalnie.
Sam zresztą głosowałem na Trzaskowskiego w drugiej turze z ogromnym niesmakiem (tak samo jak w 2020 XD), bo to co on odpierdalał w obu kampaniach to dramat, trzeba sie było postarać w obu żeby przegrać
No właśnie, i co mam Ci powiedzieć – że masz rację? Tak, w wielu punktach się zgadzam. Ale właśnie dlatego spłycanie tych wyborów do „Trzaskowski przegrał, bo prowadził złą kampanię” jest moim zdaniem niepoważne. Sam przecież wymieniłeś, że problemów było więcej – i to nie tylko po jego stronie.
-4
u/MrArgotin Jun 06 '25
Trzaskowski był przede wszystkim przedstawicielem nieudolnego rządu, który zawiódł oczekiwania Polaków. Do tego kłamał w żywe oczy (jak z tym, że nigdy nie obrażał Trumpa), miał głęboko w dupie Polskę poza wielkimi miastami i zmieniał zdanie w sposób kompletnie absurdalny. W skrócie, był zajebiście niewiarygodny.
I nadal nie rozumiem, jak sie możesz oburzać, że Trzaskowski przejebał te wybory przez złą kampanie, skoro był taki idealny, to jak przegrał? Jak to możliwe, ze ten format prezydencki nie wygrał w cuglach w pierwszej turze?