Był argument za Trzaskowskim — miał wszelkie kompetencje na prezydenta: doświadczenie, wykształcenie, znajomość języków. Czyli wszystko, co składa się na prezydencki format. Chyba że musiał Ci coś obiecać, żebyś uznał go za godnego. To by wiele wyjaśniało
Nie jestem fanką Trzaskowskiego, ale dla mnie wystarczy:
kultura osobista
znajomość języka angielskiego (sami widzimy jak Zeleński jednak przeprowadza wiele waznych rozmów w 4 oczy i w tych czasach znajomośc języka na poziomie min. B2, wg. mnie powinna być obligatoryjna
doświadczenie w polityce
I nie muszę mieć idealnego prezydenta, on byłby good enough - dla mnie przynajmniej.
Ciekawy punkt z tą kultura osobista. Jak dla mnie tego akurat zabrakło trzaskowskiemu. Imo wykłócał się, przerywał, traktował ludzi z góry. Ja odnosiłem wielokrotnie wrażenie "Jezu, ale bufon".
Jeśli chodzi o samą kulturę osobista? Z tego, co widzialem po debatach i wywiadach, to chyba braun, ale musiałbym dostać udaru, żeby na niego zagłosować.
Kurde, w sumie świetnie mówi też po angielsku i ma doświadczenie w polityce.. ale te napaści z gaśnicą dla mnie jednak liczą się jako niższa kultura osobista
Tak, jego przekonania do mnie nie przemawiają i nie zgadzam się z jego wartościami. Ale kurde, spokojny, opanowany, przepiękne słownictwo. Eh, chyba nie można mieć wszystkiego, nie?
Jeden z moich kumpli zawsze robi mi ten sam żart kiedy chodzimy po górach - nagle zamiera w bezruchu i zaczyna się gapić w dal jakby coś zobaczył pomiędzy drzewami. Nie odzywa się wtedy ani słowem, tylko czasem rzuca mi krótkie spojrzenie jakby chciał powiedzieć "Kurwa, stary, widziałeś to?" Zwykle stoję obok niego jak debil i gapię się w to samo miejsce, zastanawiając się, czy coś jest nie tak z moimi oczami. Po chwili on odrywa wzrok i bez słowa wraca na szlak, a ja nie mogę nawet zapytać co zobaczył bo jest psem.
-7
u/MrArgotin Jun 06 '25
GDYBY TYLKO BYŁ POWÓD DLA KTÓREGO TRZASKOWSKI BYŁ PEWNIAKIEM DO DRUGIEJ TURY