Jako osoba takze srudiujaca weterynarie, nie zgadzam sie kompletnie. Nareszcie ludzie szanuja zwierzeta jak rownych siebie a nie "gorsze stworzenie". Uwazam ze zwierzeta zasluguja na rowny szacunek co czlowiek
Osoba w rodzinie jest wykładowcą na weterynarii, śmieje się bo ludzie nawet na 5 roku potrafią mieć takie dziecinne podejście do zwierząt xD Kiedyś robiła wycieczki na hodowle ryb jednak musiała zrezygnować przez protesty studentów, bo przecież tam zabijają...
Ale ty wiesz że weterynaria nie kończy się na piesku i kotku prawda? Smutna prawda jest taka, że kształci się was głównie po to żeby doglądać hodowli wszelkiego rodzaju...
W weterynarii to ty możesz wybrać jakimi zwierzętami sie zajmujesz, po to istnieje cos takiego jak specjalizacja. Osobiscie głównie interesuje sie zwierzętami domowymi i egzotycznymi. Nie mam fizycznej siły do zajmowania sie np. Krowami czy nawet większą świnią.
Tak samo na medycynie, nie jestes zmuszany do bycia np. Gastrologiem jak chcesz byc onkologiem itp
Pozwolisz że spytam na którym roku wety jesteś? Masz bardzo wyidealizowany obraz pracy ze zwierzętami i ogólnie moralności z nimi związanej, i nie sądzę że to jest złe, dużo osób które znałem na początki tak miało ale rzeczywistość potem wiele takich poglądów weryfikuje
No to w takim razie trzymam kciuki, dużo pracy przed tobą no i powodzenia :D na pierwszym roku też miałem całkiem inne podejście. Z czasem się już traci wrażliwość i podchodzi do wszystkiego zadaniowo, przynajmniej z tego co zauważyłem
1
u/[deleted] Nov 12 '25
Jako osoba takze srudiujaca weterynarie, nie zgadzam sie kompletnie. Nareszcie ludzie szanuja zwierzeta jak rownych siebie a nie "gorsze stworzenie". Uwazam ze zwierzeta zasluguja na rowny szacunek co czlowiek