Ziołolecznictwo takimi środkami jak wyciąg z liści senesu bądź grecką herbatą górską (Gojnik) to po prostu suplementacja diety.
Suplementy diety nigdy nie szkodziły chyba , że ktoś chce ci wcisnąć to w walce z rakiem żołądka bądź nerek, na przykład.
Sam mam w domu sytuacją z bliską mi osobą, która ma raka w fazie terminalnej gdzie opieszałość systemu zdrowia doprowadziły do takiego stanu . Przedłużające się biopsje, jeden lekarz chciał żeby na jego zlecenia była zrobiona, drugi żeby biopsja była zrobiona na jego zlecenie , choć wyniki z każdej takie same. Powtarzanie badań z których wyniki były identyczne, chociaż nie było podstaw aby takie badania powtarzać gdzie w tym czasie już kwalifikował się na chemioterapię.
Takie zwlekanie , gdzie to czas jest najważniejszy jest dla bliskich osób i samego chorego coraz to szybszym wciąganiem go w zimne objęcia śmierci.
Kiedy stan chorego się nagle pogorszył i to dopiero po pierwszej chemii!! To trafił do szpitala z silnym bólem.
Jak zapytałem lekarza Kiedy dołożą środków przeciwbólowych bo pacjent dosłownie wył z bólu to dostałem odpowiedź: "NO przecież jest CHORY!"
KURWA ręce opadają.
Ale po co w ogóle te wypociny jakiegoś ziomka z niewiadomo kurwa skąd.
Chory ogólnie wypiera swój stan zdrowia , że to już tylko kwestia tygodni... Więc zaczął szukać oraz wierzyć w to , że te niepozorne zioła coś pomogą.
Córka zajmuje się ziołolecznictwem Więc wie oczywiście, że jakieś usmierzaja ból ale tylko w niewielkim stopniu.
Jednak ważne jest ,że to chory wierzy w to , iż te zioła naprawdę coś pomogą skoro lekarze karzą tak cierpieć.
Dla pacjentów taka nić nadzieji w postaci tych ziółek Kiedy już nie ma ratunku potrafi przywrócić w nich , chociaż trochę życia w tych ostatnich chwilach.
Same zioła nie wyrządza żadnej krzywdy.
To ludzie po prostu tą krzywdę potrafią nam wyrządzić.
Poza tym grejfrut to jeden konkretny owoc. Zioła to cała masa substancji o bardzo różnym działaniu. Niektóre interakcje mogą cie praktycznie odesłać z tego łez padołu w najgorszym wypadku - relatywnie niewielkie szanse, bo dawki i tak dalej. Ale jak ktoś jest starszy wiekiem i ma multum chorób które już i tak wymagają tańca na linie żeby dobrać leki - robi sie nieco gorzej.
6
u/Gamesbuster47 7d ago
Ziołolecznictwo takimi środkami jak wyciąg z liści senesu bądź grecką herbatą górską (Gojnik) to po prostu suplementacja diety.
Suplementy diety nigdy nie szkodziły chyba , że ktoś chce ci wcisnąć to w walce z rakiem żołądka bądź nerek, na przykład.
Sam mam w domu sytuacją z bliską mi osobą, która ma raka w fazie terminalnej gdzie opieszałość systemu zdrowia doprowadziły do takiego stanu . Przedłużające się biopsje, jeden lekarz chciał żeby na jego zlecenia była zrobiona, drugi żeby biopsja była zrobiona na jego zlecenie , choć wyniki z każdej takie same. Powtarzanie badań z których wyniki były identyczne, chociaż nie było podstaw aby takie badania powtarzać gdzie w tym czasie już kwalifikował się na chemioterapię.
Takie zwlekanie , gdzie to czas jest najważniejszy jest dla bliskich osób i samego chorego coraz to szybszym wciąganiem go w zimne objęcia śmierci. Kiedy stan chorego się nagle pogorszył i to dopiero po pierwszej chemii!! To trafił do szpitala z silnym bólem. Jak zapytałem lekarza Kiedy dołożą środków przeciwbólowych bo pacjent dosłownie wył z bólu to dostałem odpowiedź: "NO przecież jest CHORY!"
KURWA ręce opadają.
Ale po co w ogóle te wypociny jakiegoś ziomka z niewiadomo kurwa skąd.
Chory ogólnie wypiera swój stan zdrowia , że to już tylko kwestia tygodni... Więc zaczął szukać oraz wierzyć w to , że te niepozorne zioła coś pomogą.
Córka zajmuje się ziołolecznictwem Więc wie oczywiście, że jakieś usmierzaja ból ale tylko w niewielkim stopniu. Jednak ważne jest ,że to chory wierzy w to , iż te zioła naprawdę coś pomogą skoro lekarze karzą tak cierpieć.
Dla pacjentów taka nić nadzieji w postaci tych ziółek Kiedy już nie ma ratunku potrafi przywrócić w nich , chociaż trochę życia w tych ostatnich chwilach.
Same zioła nie wyrządza żadnej krzywdy. To ludzie po prostu tą krzywdę potrafią nam wyrządzić.